Bośnia i Hercegowina odniosła niezwykle cenne zwycięstwo pokonując w Zenicy Białoruś 1:0.
Gola na wagę trzech punktów zdobył w samej końcówce meczu nowy nabytek Dynama Moskwa, Zvjezdan Misimović. Bośniacy umocnili się dzięki temu na fotelu wicelidera i o bezpośredni awans na Euro, w październiku, zagrają w Paryżu z Francją.
Od 19. minuty na placu gry przebywał zawodnik Lecha Poznań, Semir Stilić, który zmienił kontuzjowanego Sejada Salihovića. Dla pomocnika "Kolejorza" był to najpoważniejszy jak dotychczas sprawdzian w narodowym trykocie. Zagrał bardzo przyzwoicie i zebrał pozytywne recenzje wśród bośniackich dziennikarzy. "Papie (trener reprezentacji Bośni Safet Susić - przyp. WP) plany na ten mecz pokrzyżowała kontuzja Salihovića, ale Stilić wypadł w jego roli solidnie" - napisał największy bośniacki dziennik "Dnevni Avaz".
W 43. minucie Stilić był o krok od zaliczenia asysty. Pomocnik Lecha znakomicie dośrodkował z rzutu rożnego do Edina Dzeko, jednak piłkę po strzale gwiazdora Manchesteru City z linii bramkowej wybił Witalij Trubilo.
Białorusini po porażce w Bośni definitywnie stracili szanse na Euro 2012.
Grupa D:
Bośnia i Hercegowina - Białoruś 1:0 (0:0)
Bramka: Zvjezdan Misimović 87
Czerwone kartki: Timofiej Kałaczew 34-za drugą żółtą, Aleksandr Martynowycz 85 (Białoruś)
Sędzia: Martin Atkinson (Anglia).
Bośnia: Asmir Begović - Boris Pandza (46-Zvezdan Misimović), Sasa Papac, Adnan Zahirović, Mensur Mujdza - Sejad Salihović (19-Semir Stilić) Senad Lulić, Haris Medunjanin, Senijad Ibricić (64-Ermin Zec), Elvir Rahimić - Edin Dżeko
Białoruś: Jurij Żewnow - Aleksandr Kulczi, Aleksandr Martynowycz, Timofiej Kałaczew, Witalij Trubiło - Sergiej Kornilenko (72-Stanisław Dragun), Anton Putilo, Sergei Kisliak - Pavel Sitko (77-Andrej Woronkow), Dmitrij Wierchowcow, Igor Szytow.